Trzy rzeczy, które przeszkadzają Ci w szczęściu. Akademia Pozytywnej Kobiety Monia Jabłońska

Trzy rzeczy, które przeszkadzają Ci w szczęściu.

KAŻDA Z NAS PRAGNIE BYĆ SZCZĘŚLIWA

Przy każdej okazji, każdym spotkaniu, bardzo często życzymy sobie: zdrowia, szczęścia. Szczęśliwego Nowego Roku, Szczęśliwego powrotu i wielu innych rzeczy i odczuć, gdzie szczęście jest częścią wspólną. Czy zastanawiałaś się kiedyś, co takiego Ci przeszkadza w tym szczęściu? Dziś opowiem Ci, jakie to są trzy rzeczy, które przeszkadzają Ci w szczęściu.

Temat na dzisiejszy post jest mocno inspirowany buddyzmem. Oczywiście, nie jest buddystką i nie znam wszystkich aspektów tej religii, ale wiele prawd, które buddyzm głosi ma zastosowanie na całym świecie, bez względu na religię, wiek czy kolor skóry. Buddyzm bardzo mocno opiera się na rozwoju osobistym, a przecież to ważna integralna część życia każdej z nas.

Zatem, jakie są to, te trzy rzeczy, które przeszkadzają Ci w szczęściu.

W tym, żeby nasz umysł i nasze serce mogło doświadczać nieograniczonego szczęścia ?

Są to :

  • brak życzliwości
  • brak posiadania świadomości/wiedzy
  • przywiązanie

 

BRAK  DĄŻENIA DO WIEDZY 

To, co czyni nas nieszczęśliwym, to również brak ciekawości świata. Stagnacja, brak nowego w naszym życiu prowadzi do zastoju, znudzenia. Nie wychodzenie z naszej strefy komfortu powoduje, że nie doświadczamy nowych emocji, radości. Często nie poznajemy nowych ludzi, nie doświadczamy nowych rzeczy. Bardzo szybko wtedy tracimy pewność siebie oraz poczucie własnej wartości.

Brak wiedzy potrzebnej nam do świadomego życia, powoduje, że nie zwracamy uwagi, na to co dla nas jest ważne. Nie zwracamy uwagi na to, jak się odżywiamy, jaki mamy styl życia, bycia. Z jakimi ludźmi przebywamy. Często nie wybieramy tego, co jest dla nas dobre, co przyniosłoby nam korzyści, ale podporządkowujemy się otoczeniu, społeczeństwu, rezygnując z siebie i swoich marzeń.

 

BRAK ŻYCZLIWOŚCI

Bardzo często zbyt szybko w naszym życiu rzucamy złe spojrzenia w stronę drugiego człowieka. Podejrzewamy o złe zamiary, rzucamy oskarżenia, oceniamy, by w końcu w gniewie rzucić kilka ostrych słów i dać  upust naszej złości. Bardzo często w stosunku do zwierząt czy rzeczy mamy wiele negatywnych emocji. Jak często wściekamy się na samochód, popsutą windę, czy choćby latającego komara. Wystarczy drobna iskra, coś, co nie pójdzie po naszej myśli, mały zapalnik a z nas już wylewają się hektolitry gniewu.

Zastanówmy się, dlaczego się tak dzieje.

Skąd w nas brak tej życzliwości. Dlaczego mamy się wkurzać na popsuty samochód, czy odkurzacz, przecież on nie popsuł się nam na złość 🙂 Popsuł się i już. Miał prawo się popsuć jak każde inne urządzenie. My swoją złością i brakiem życzliwości potęgujemy siłę krzywdy, jaka nam się w tym momencie wydarzyła. Spróbujmy naprawdę spojrzeć na innych ludzi, na świat, otoczenie pozytywnym, życzliwym okiem. Postaraj się widząc muchę, czy komara nie wybuchać od razu złością. Czasami jest nam ciężko to zaakceptować, ale wszystko i wszyscy są po coś. Nawet te wredne muchy. One też są częścią świata, nierozerwalną częścią. Gdyby nie było much, jakaś część ekosystemu by na pewno nawaliła.

Jeśli popsuje Ci się samochód nie myśl od razu, że zrobił to po złości 🙂 ale pomyśl, ile razy uratował Cię przed deszczem, upałem, czy długą drogą. Bądź życzliwa dla wszystkich i wszystkiego, odzyskasz spokój i szczęścia.

 

PRZYWIĄZANIE

Dzisiaj nasze życie opiera się w większości na przywiązaniu. Tak naprawdę prawie każda z nas ma zawsze przy sobie swojego najlepszego przyjaciela. Wiecie co (kto) to, prawda? To przyjaciel, z którym nie rozstajemy się praktycznie nigdy. Jest z nami podczas spaceru, obiadu, a nawet podczas kąpieli. Nie ma znaczenia, czy jesteśmy w gronie najbliższych, czy na ważnym biznesowym spotkaniu, czy zwiedzamy najpiękniejszy zakątek świata. On jest zawsze z nami. Telefon komórkowy. Jesteśmy do niego tak przywiązane, że w momencie, gdy zapomnimy go z domu, wpadamy we flustrację, stres, czy inne negatywne emocje. Jakby ktoś nam zabrał część nas. Czujemy się nieswojo, jakby ktoś nas wyłączył ze świata. To jeden z rodzajów przywiązania. 

PRZYWIĄZANIE/UZALEŻNIENIE OD RZECZY.

Jesteśmy tak uzależnione i przywiązane do niektórych rzeczy, że w momencie, gdy ich braknie, jest nam zwyczajnie źle. Nie powinno tak być. Przywiązujemy się do samochodów, telefonów, czasami solarium czy chociażby wysokich butów. To są tylko rzeczy, coś co rzeczywiście dzisiaj jest, jutro może tego nie być, ale jak się zmienia nasze życie, gdy nagle tracimy ważną dla nas rzecz. To bardzo niebezpieczne przywiązanie. Porównywalne do nałogu. Moment, kiedy braknie nam tego czegoś, jest dla nas bardo trudny.

Zastanówmy się, czy naprawdę warto aż tak bardzo przywiązywać się do przedmiotów i od nich uzależniać swoje poczucie bezpieczeństwa, spokoju, czy dobry humor. Przecież jakiś czas temu wielu z tych rzeczy nie było w naszym życiu i jakoś dawałyśmy radę. Choć myślę sobie, że dla mnie to też trudna rzecz. Chyba, nie chyba, na pewno jestem uzależniona od telefonu, słuchawek (muzyki) i mojego samochodu. Choć na chwilę obecną najłatwiej byłoby mi zrezygnować z auta, ale może dlatego, że mój mąż ma drugi, a ja sama mieszkam w centrum miasta, gdzie mam pod nosem tramwaje, a podróż taksówką do centrum kosztuje kilka złotych.

Sama mam dzisiaj dużo do przemyślenia w tym temacie (…)

PRZYWIĄZANIE/UZALEŻNIENIE OD LUDZI.

Jest jeszcze drugi typ przywiązania. Jest to przywiązanie a właściwie uzależnienie swojego samopoczucia, bezpieczeństwa, czy szczęścia od drugiej osoby.

Nieważne, czy jest to osoba, którą kocham, czy jest to złośliwa sprzedawczyni w sklepie, która zawsze jest niemiła i psuje humor samym spojrzeniem, każde z tych uzależnień jest niedobre dla nas. Bardzo często zostawiamy swój los w rękach innych ludzi. Jak łatwo zmieniamy humor, zdanie pod wpływem drugiej osoby. Nie powinno tak być. Nie powinno być takiego uzależnienia. Przywiązania.

Słuchałam niedawno wykładu Buddy, który opowiadał, że spędził kilka miesięcy w wiosce (bodajże w Tajlandii, ale nie jestem pewna), w której ludzie nie smucili się, gdy ktoś umierał. Widać, nie było „tradycji” przywiązywania się do siebie. Uzależniania swojego życia od drugiej osoby. Wiem, że to ciężka sprawa, ale tak powinno być. Mogę Cię kochać nad życie, ale jesteśmy odrębnymi jednostkami. To, że żyjemy razem, nie znaczy, że jesteśmy jednością. Ja mogę żyć bez Ciebie i dam sobie świetnie radę, jak Ty dasz sobie radę beze mnie.

Tu oczywiście dotykamy pewności siebie i poczucia własnej wartości, ale taka właśnie relacja jest tą zdrową. Bardzo często spotykamy się z sytuacją, gdy umiera jedna z osób w małżeństwie, tej drugiej wali się cały świat. Nie tylko ze względu na to, że straciła miłość swojego życia, swoją drugą połówkę, ale często traci poczucie bezpieczeństwa finansowego i mentalnego.

Kochajmy się nad życie, ale bądźmy niezależne, przede wszystkim mentalnie i finansowo. To nie zabija miłości, ale daje poczucie bezpieczeństwa.

To były trzy rzeczy, które przeszkadzają Nam w osiąganiu szczęścia, według nauki buddystów.

Jednak jak napisałam wcześniej, mają one rzeczywiście zastosowanie w każdej religii świata i u każdej z nas, niezależnie od religii czy miejsca zamieszkania. 

 

Zapytałam dzisiaj moje Cudowne Kobiety z grupy Akademii Pozytywnej Kobiety , co myślą właśnie na ten temat i dostałam naprawdę cudowne odpowiedzi.

Halinka napisała, że wszystko czego potrzebujemy do szczęścia mamy w sobie  Jeżeli coś nas blokuje to są to stare ciągle powtarzane stereotypy, brak wiary w siebie i strach przed nowym   To my sami blokujemy nasze szczęście. I całkowicie się z Nią zgadzam. Wszystko, czego potrzebujemy, rzeczywiście mamy w sobie, pod warunkiem, że mocno pokochamy siebie.

Ewa idealnie zauważyła, że często uzależniamy nasze szczęście od kogoś innego męża, partnera, chłopaka. Dokładnie to, co opisane zostało w trzecim punkcie.

Asia napisała, że  stereotypy i przejmowanie się innymi, którzy przeważnie nas mają w głobokim poważaniu, to właśnie jest to, co przeszkadza nam w byciu szczęśliwą.  Ciągle tylko, „bo wypada lub nie wypada”, bo zawsze tak było, ale jak tak możesz, ale musisz … coś dla kogoś lub z kimś, bo jak nie to … A może ja chcę być szczęśliwa bez powodu? Tak codziennie… bez względu na okoliczności… Kropka i serducho

Cudownie moje Kochane, dziękuję Wam za Wasze odpowiedzi   

 

A według Was, co jeszcze blokuje nas w doświadczaniu szczęścia ?? 

Podziel się proszę swoją opinią i zdaniem w komentarzu. Będę też przeszczęśliwa, jeśli polubisz ten post. Jeśli uważasz też, że jest wartościowy, proszę udostępnij go. Niech się niesie dobro  

Z miłością 
Monia  ♥

Twoja Pozytywna Trenerka Kobiecej Pewności Siebie 

 

 

Przeczytaj również o Jak pokochać i zaakceptować siebie w 6 krokach

 

 

1 thought on “Trzy rzeczy, które przeszkadzają Ci w szczęściu.

  1. Nie żyjemy tu i teraz. Albo rozpamiętujemy przeszłość, albo gonimy w przyszłość 🙂 A jedyne co mamy to teraz. Które nie jest przez nas ani doceniane, ani dostrzegane. Nie mamy też nawyku cieszenia się z tego co mamy, albo pokonywania drogi. Interesuje nas tylko meta i osiągnięcie celu. A przecież po drodze jest dużo fajnych rzeczy – nad którymi warto się zatrzymać i pochylić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *