Co zyskujesz na tym, że NIE KOCHASZ SIEBIE ?

Co zyskujesz na tym, że NIE KOCHASZ SIEBIE ?

Nie kochasz siebie, masz jakiś powód ku temu, prawda ?

 

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego tak ciężko Ci to zmienić. Jaka jest przyczyna tego, że mimo, iż wiesz, że nie akceptując siebie, nie darząc siebie miłością działasz autodestrukcyjnie na swoje życie, cały czas nie chcesz tego zmienić.

 

Każde nasze działanie, każde nasze zachowanie ma jakąś przyczynę i tylko właściwie zrozumienie tego mechanizmu, pomoże Ci na eliminację błędów i życie tak, byś czuła się dobrze i wspaniale, przede wszystkim sama ze sobą, ale też i z całym światem.

 

No dobrze, zatem, co zyskujesz na tym, że NIE KOCHASZ SIEBIE ?

  • Masz przede wszystkim jasne i klarowne wytłumaczenie, dlaczego nikt Cię nie kocha, nie lubi, czy nikomu nie zależy na dobrych relacjach z Tobą. Bo nie jesteś tego warta. Skoro Ty siebie nie kochasz, dlaczego ktoś miałby pokochać Ciebie ?
  • Nie masz ryzyka odrzucenia. Nie budujesz, nie próbujesz nawet budować związku, relacji z obawy przed odrzuceniem. Tak jest łatwiej.
  • Wygodnie jest nic nie zmieniać. Jeśli nie ma żadnego dodatkowego spadku Twojej wartości, poczucia pewności siebie, to pozostawanie wciąż na tym samym etapie, niskiego poczucia wartości jest właściwie prawie jak “zysk”.
  • Otrzymujesz dużo współczucia, czasem uwagi. Jest to w sumie dość przyjemny substytut relacji, których nie tworzysz z obawy przed brakiem akceptacji. Współczucie jakie otrzymujesz, jest prawie jak nagroda !
  • Taki stan jest cudownym polem do narzekania, ubolewania nad swym losem, kiepskim życiem. Na co byś narzekała, gdyby życie się polepszyło ?
  • Wypełniasz w większości swój wolny czas na litowanie się nad sobą, popadasz w depresje, płaczesz, flustrujesz się, gniewasz na cały świat, na bliskich, na system. Dzięki temu, nie masz kiedy pomyśleć o dobrej zmianie. Nie masz na nią czasu.
  • Stajesz się ponownie małym dzieckiem, który nie ma swojego zdania, wykonuje polecenia starszych, bo tak wypada. Zadowalasz inne osoby, bo wszyscy są przecież ważniejsi od Ciebie. To o wiele bardziej bezpieczne, niż asertywne, dorosłe zachowania i komunikowanie swoich potrzeb.
  • Łatwiej jest uzależnić się od innych, dużo łatwiej jest opierać się na otoczeniu, bo przecież świadome podejmowanie decyzji, oraz branie za odpowiedzialności jest cholernie trudne. Po co więc ten wysiłek
  • Nie panujesz nad życiem, to życie panuje nad Tobą, a ściślej Twoje otoczenie. Znajomi, koledzy z pracy, rodzice, a nawet reklamy, prasa etc… Nie warto się wysilać, skoro zawsze się znajdzie ktoś, kto pchnie Cię w jakąś stronę, tylko … czy To będzie dobra dla Ciebie strona ?

 

Wszystkie te zachowania właśnie powodują, że Ty wciąż trwasz przy swoim. Jesteś bierna, powielasz stare nawyki i schematy działań, bo tak łatwiej. Bez ryzyka, bez strachu, bez odpowiedzialności, ale i .. bez Twojego życia !

 

Czy naprawdę uważasz, że to co  zyskujesz na tym, że NIE KOCHASZ SIEBIE, jest dobre ?

PRZECZYTAJ POWYŻSZE ZACHOWANIA RAZ JESZCZE !

I JESZCZE RAZ,

A JEŚLI BĘDZIE TRZEBA NAWET TRZY RAZY ….

Ile w nich rozpoznajesz jako swoje działania ?

 

To nie jest życie ! To egzystowanie, to nawet nie jest stagnacja, a my potrzebujemy przecież ciągłego rozwoju, poznawania świata, inspiracji, pozytywnych bodźców, optymizmu, działania.

JAK SOBIE POMÓC

Kontroluj swoje myśli, wypisz na kartce, w kalendarzu, w zeszycie ( nigdy nie w głowie!) działania, którymi zmienisz swoje zachowania. Napisz, w jakich sytuacjach musisz siebie kontrolować, by wyeliminować złe nawyki.

Wyłapuj te zachowania, jeśli się tego nauczysz, to będziesz w stanie je zmienić, ale wpierw wychwytuj je. Nazywaj, określaj, zapamiętuj lub zapisuj, kiedy się pojawiają, w jakich sytuacjach. Ogarnij je !

następnie..
gdy przyjdzie taka sytuacja, że np. pomyślisz:

No dobra udało mi się to zrobić, nie jest źle, nie było to takie trudne, każdy głupi to potafi, …. !!!!

wtedy popraw się, powiedz

oj nie, nie mogę tak mówić, jestem świadoma swojego potencjału i swoich umiejętności, nigdy się nie doceniałam, czas to zmienić.

Brawo, Monia… Super to zrobiłaś, jesteś coraz lepsza w realizowaniu tych projektów, w sprzątaniu mieszkania, czy coraz lepiej gotujesz. Brawo. Możesz być z siebie dumna ! 🙂

 

Mam nadzieję, że dzisiejszy tekst otworzy Wam oczy na pewne zachowania.

Często nie dostrzegamy tego, gdzie popełniamy błąd, a naprawdę tylko dostrzeżenie tego, spowoduje, że będziemy mogły działać i zmieniając nasze nawyki zmienimy nasze życie na lepsze, a wtedy nasza pewność siebie będzie rosła z każdym dniem.

 

Jeśli masz jakieś pytania, daj proszę znać w komentarzu, lub napisz do mnie (zakładka kontakt), chętnie Ci pomogę

Jeśli uważasz, że ten tekst mógłby pomóc jeszcze komuś, proszę polub go, lub udostępnij. To trudny temat, ale praca nad pewnością siebie jest możliwa !

Ściskam mocno 
Monia ♥

1 thought on “Co zyskujesz na tym, że NIE KOCHASZ SIEBIE ?

  1. Bardzo głęboki wpis. Był czas, że nie kochałam siebie, bo chciałam być wciąż małym dzieckiem. Czasem tak jest, że jak się nie przejdzie z pewnych względów wszystkich etapów dzieciństwa – np niedostateczna ilość uwagi, czy miłości rodzicielskiej, na siłę się do tego wraca i ucieka przed dorosłością. Na szczęście mam to już za sobą i czasem stojąc na światłach, czy w korku, śmieję się do siebie i myślę – o kurcze, jestem dorosła;) I tylko ja wiem, co się za tym stwierdzeniem kryje. Fajnie piszesz o pracy na przekonaniach. Uświadomienie sobie, że działamy wg utartego schematu to pierwszy krok do zmian w głowie! Dzięki za ten wpis, pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *